Publikacje

Potok górski, szum działający niezwykle kojąco. Nawet przy niskiej temperaturze, zasypiam z otwartym oknem i pozwalam, by ten najmilszy mi hałas, utulał mnie mocno. Silne opady deszczu, roztopy, za każdym razem, jakby budząc gniew, okazują srogie oblicze żywiołu i ten przymus demonstrowania siły… Bez względu na okoliczności, woda płynie. Nikt nie stawia na jej drodze bramek, nie próbuje powstrzymać tego, co stworzone jest by trwać w ruchu. Wzburzony potok, czy subtelny strumyczek, zawsze najpiękniejszy w swej naturalnej postaci.

Nawykowo blokowane emocje… Ból wyparty wiele lat wcześniej, wciąż niezauważony, a jednak często odreagowywany na bliskich nieuzasadnionymi wybuchami gniewu, negatywnymi reakcjami o sile nieadekwatnej do sytuacji… jest jak płynąca rzeka, której swobodny przepływ nagle przyblokowano. Strumień wody nie znika, kumuluje się zbierając na sile, aż do momentu, kiedy nie przerwie zapory.

Racjonalizowanie, analizowanie, minimalizowanie, usprawiedliwianie to narzędzia mózgu myślącego stawiające blokady na drodze emocji, uniemożliwiając swobodny przepływ. Ból nie znika, za to mocy nabierają wybuchy emocjonalne. Najsilniej tłumione emocje dopominają się o uwolnienie i przywrócenie naturalnego biegu przepływowi…