Publikacje

Rana odrzucenia, rozłączenia, opuszczenia, głęboka. Dotyka tego, co jest podstawą bliskich relacji w życiu dorosłym, mojej miłości do siebie i mojego zaufania do świata.

Nie zawsze tak dosłowna i oczywista. Odrzucenie dotyczy bowiem przede wszystkim braku dostępności bliskiej osoby na poziomie emocjonalnym, dystansu i chłodu w relacjach, a także nieprzewidywalności sytuacji w relacji z rodzicem (jego wybuchowość, agresja, przemoc…). To wszystko stoi za tym, że coś takiego jak poczucie stabilizacji, empatia, troska, ciepło, zainteresowanie innych tym co się we mnie pojawia z otwartością na bezpośrednie wyrażanie własnych uczuć jest czymś obcym, czymś nieosiągalnym. Marzeniem z lat dziecięcych, które nie ma prawa się ziścić…

Niezagojone zranienie wybrzmiewa w życiu dorosłym raniąc jeszcze bardziej. Wybór partnera zimnego, bez odwagi proszenia o odrobinę bliskości lub takiego, który nie angażuje się w relację. Wybór partnera, który jest w innym związku/małżeństwie jest w takiej sytuacji często jedną z “najbezpieczniejszych” opcji, bez szansy że kiedykolwiek się zrealizuje, że zbliży się do mnie zbyt blisko… Agresywny partner, taki który na nowo pokaże mi jak bardzo nie jestem ważna. Bywa, że jest to nadmierne tłamszenie drugiej osoby oczekując wylewnego okazywania uczuć, notorycznego potwierdzania, że jest i że będzie przy mnie…

To skrzywdzenie wybrzmiewa często także w innych relacjach. Wybór krytykujących znajomych, brak poczucia przynależności do grupy (przecież to tak oczywiste, że nie pasuję do tego świata..). Czasami jednak jest wręcz odwrotnie. Tak bardzo oszukuję siebie, że jest inaczej, że próbuję przekonać innych o własnej doskonałości.

Unikanie bliskich relacji, spotkań. Unikanie każdej możliwej sytuacji, w której ktoś mógłby mnie zranić. Unikanie mówienia o tym co myślę, jak się czuję, dzielenia się z innymi tym co jest dla mnie ważne. To przede wszystkim unikanie konfrontacji z bólem, który jest we mnie…

Rany, skrzywdzenia, wybrzmiewają po to, aby przypomnieć nam o tym co jest ważne do zaopiekowania, co potrzebuję zrobić dla siebie by moja historia zapisała się inaczej niż ta z której wyrosłam/wyrosłem…