Publikacje

Kiedy branie na siebie emocji, decyzji lub wyborów innej dorosłej osoby, wybawianie i ratowanie, prowadzi do spełnienia w roli ofiary?

Niskie poczucie własnej wartości bywa przykrywane rolą opiekuna świata. Zajmowanie się rozwiązywaniem problemów innych, odczuwanie zdenerwowania kiedy partner się denerwuje i chęć wpłynięcia (nieproszonym o pomoc) na poprawę nastroju drugiej osoby, jest pierwszym krokiem… Krokiem ratowania, na własne życzenie realizacja niepisanej misji, pozbawiająca drugą osobę dorosłą prawa do odpowiedzialności za siebie, wolności decydowania i przyjmowania konsekwencji wyborów.

Kolejny krok: złość, frustracja, wybuchy gniewu, kiedy okazuje się że ktoś nie posłuchał moich rad, nie okazał wystarczającej wdzięczności lub po prostu dopada poczucie, że daję więcej niż mam w zamian…, że ktoś zachowuje się inaczej, niż mój własny scenariusz przewiduje. Rola prześladowcy wyrażana agresja słowną, krzykiem, obwinianiem innych.

Trzeci krok, ofiara… Dlaczego to zawsze spotyka mnie? Dlaczego nikt nie potrafi docenić tego, że chcę dobrze? Cel osiągnięty, po to było całe to opiekowanie się światem, pomijając siebie… Wzięcie pełnej odpowiedzialności za siebie, za swoje emocje, wybory, decyzje, życie… i danie przestrzeni innym na to samo – wystarczy.