Publikacje

Wsparcie, bycie dla innych. Jak być dla kogoś po prostu? Na początku odrzucam ocenianie, porównywanie i udzielanie rad. Tak, stronię od tych co na wszystko mają radę. Oceniają, szufladkują według własnych filtrów i nigdy nie są zainteresowani kimś innym na tyle wytrwale, by wnieść w eter coś więcej poza “chwałą” niesioną przez pięknie brzmiące słowa, osobiście wypowiadane. Jakie rady są ważne, kiedy tylko ja znam swoją sytuację…?

Każdy człowiek ma umiejętność czerpania z obserwacji, to fakt niewymagający dodatkowego podkreślania. Każdy człowiek potrzebuje zadecydować sam, co weźmie od innych, z czego zrezygnuje. Potrzebuje przestrzeni by poczuć, zrozumieć, wybrać i wziąć pełną odpowiedzialność za własne życie. Uświadomić sobie te obszary, które wymagają zaopiekowania i poczuć, że to, co wydarzy się dalej jest wyłącznie w jego rękach, że sam zadecyduje najlepiej.

Potrzebuje dotrzeć do swoich wewnętrznych pragnień, intencji i odkryć, że posiada sprawczość. Jak wzmacniać zatem innych, często najbliższych? Po prostu być… akceptować stan bez względu na własne spojrzenie i pozostać w gotowości, aby podać rękę, kiedy ktoś do nas o to się zwróci. Przestrzeń i bycie bez narzucania rozwiązań, bez zwracania uwagi na własne opinie, osiągnięcia, swoją osobę… wrażliwość, życzliwość. Moja definicja wzmacniania.